Sin: Nanatsu no Taizai

Na wypadek gdyby ktoś się nie domyślił po grafice promocyjnej, to anime nie ma nic wspólnego z Nanatsu no Taizai, mangą Nakaby Suzukiego. Nie da się opatentować grzechów głównych, można za to zaprezentować je w postaci ponętnych diablic i stworzyć nowy projekt multimedialny (projekty multimedialne same w sobie są wynalazkiem Szatana, więc w sumie nawet to pasuje). O fabule na … Czytaj dalej Sin: Nanatsu no Taizai